Podanie innej osobie hasła do portalu społecznościowego, nie uprawnia jej do czytania korespondencji umieszczonej w prywatnej zakładce – orzekł Sąd Rejonowy w Białymstoku

Zacznijmy od przepisów…

Zgodnie z art. 267 § 1 KK „Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Stan faktyczny sprawy wyglądał następująco: kobieta i mężczyzna żyli w konkubinacie do maja 2013 r., kiedy to rozstali się i matka wraz z córką wyprowadziły się. Kobieta znała adres mailowy byłego konkubenta, a także hasło do jego konta na portalu społecznościowym – konkubent sam jej to hasło podał, jednakże nie wyraził zgody, aby czytała jego prywatne wiadomości. Korzystając ze swojej wiedzy kobieta zalogowała się na tym koncie i przeczytała korespondencję mężczyzny z jego znajomymi zamieszczoną w prywatnej zakładce. Co więcej – wydrukowała ją i wykorzystała w sprawie sądowej dotyczącej ustalenia kontaktów byłego partnera z dzieckiem. W toku postępowania kobieta wyjaśniała, że co prawda czytanie cudzej korespondencji jest niestosowne, ale zrobiła to dla dobra córki, w celu uzyskania dowodów obciążających byłego partnera w sprawie pozbawienia go władzy rodzicielskiej.

Dnia 22 kwietnia 2015 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku wydał wyrok w w/w sprawie (sygn. akt VII K 922/14), stwierdzając, że zarzut postawiony oskarżonej w sprawie był trafny. Według Sądu treści zawarte w skrzynce nie były ogólnodostępne, gdyż znajdowały się w prywatnej zakładce. Kobieta więc wiedziała, że nie powinna ich czytać – nawet znając hasło do konta byłego konkubenta nie została przez niego upoważniona do lektury jego korespondencji.

Sąd zatem nie miał wątpliwości, że uzyskała dostęp do informacji dla niej nieprzeznaczonych bez uprawnienia. Porównując w/w sytuację z korespondencją papierową, argumentował, że to że właściciel skrzynki pocztowej przekazuje innej osobie klucz do niej nie oznacza automatycznie, że upoważnia tę osobę do czytania adresowanych do niego listów.

Dobrem chronionym przez art. 267 § 1 kk jest tajemnica korespondencji i szeroko rozumiane prawo do dysponowania informacją. To czy korespondencja ma formę pisemną i zawarta jest w zamkniętym piśmie czy też ma formę elektroniczną i zawarta jest w prywatnych danych cudzego konta na portalu społecznościowym jest bez znaczenia i w obu przypadkach podlega ochronie z art. 267 § 1 kk.