Pozbawienie władzy rodzicielskiej jest niewątpliwie jedną z najbardziej dotkliwych „kar”, jaką Sąd może nałożyć na rodzica. Sankcja ta jest stosowana, gdy poważnie zagrożone jest dobro dziecka – jego zdrowie, a czasem nawet i życie, a także w przypadku gdy nastąpi trwała przeszkoda w sprawowaniu władzy rodzicielskiej lub gdy rodzice jej nadużywają bądź też w sposób rażący zaniedbują swoje obowiązki wobec dziecka (art. 111 KRiO).

Bardzo istotne jest jednak, iż nawet jeśli rodzic został pozbawiony władzy rodzicielskiej wobec dziecka, to ma on prawo do kontaktu z nim. Zgodnie z treścią art. 113 KRiO bowiem „niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.” Kontakty z dzieckiem prócz osobistych spotkań obejmują również zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, odwiedziny, bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, porozumiewanie się za pomocą innych środków, w tym także środków komunikacji elektronicznej.

Takie stanowisko potwierdził również Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 8 września
2004 r. (sygn. akt IV CK 615/03) stwierdził, iż osobista styczność z dzieckiem nie jest atrybutem władzy rodzicielskiej i prawo do tego mają rodzice nawet wtedy, gdy władzy rodzicielskiej zostali pozbawieni. Władza rodzicielska a kontakty z dzieckiem są to bowiem całkowicie odrębne rzeczy. Niejednokrotnie zdarza się, iż występują one całkowicie od siebie niezależnie, bez jakiegokolwiek wzajemnego wpływu. Dopuszczalne jest zatem posiadanie pełni praw wynikających z władzy rodzicielskiej, a jednocześnie posiadanie ograniczonych kontaktów z dzieckiem, a także zupełnie odwrotnie – można być pozbawionym całkowicie władzy rodzicielskiej, a jednocześnie posiadać sądowe zezwolenie na nieograniczone kontakty z dzieckiem. W orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r. (sygn. akt ICKN 1115/2000) ponadto pojawiło się stwierdzenie, iż zerwanie kontaktu z rodzicem nie służy dobru dziecka, nawet jeśli jest on pozbawiony władzy rodzicielskiej.

Nawet zatem jeśli rodzic jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, to może on oczekiwać pozytywnego orzeczenia w prawie kontaktów z dzieckiem, określającego jego prawa oraz czas i miejsce spotkań.